Wśród osób zajmujących się public relations przemysł zbrojeniowy zaliczany jest do tzw. trudnych branż, które wymagają bardzo indywidualnego podejścia w kwestii komunikacji. Wynika to m.in. ze specyfiki i wielu ograniczeń w funkcjonowaniu tego sektora gospodarki, skomplikowanego procesu zakupu nowego uzbrojenia i sprzętu oraz zaangażowanych w ten biznes ogromnych pieniędzy, które wzbudzają skrajne emocje.

W ostatnich latach atmosfera wokół zbrojeniówki była w Polsce wyjątkowo przychylna. Dzięki ogłoszonemu w 2012 r. Programowi Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP oraz wybuchowi konfliktu na wschodzie Ukrainy na początku 2014 r. nie było trudno o poparcie dla wielomiliardowych inwestycji na nowe wyposażenie dla polskiej armii. Ale już w roku ubiegłym pojawiły się pierwsze zgrzyty, które skupiły się na wyborze helikopterów EC725 Caracal produkcji Airbusa.

Nie ma wątpliwości, że temat zbrojeń i ogromnych wydatków („miliardy na wojsko”) na nowy sprzęt należy przybliżyć opinii publicznej. Problemem jest jednak to, że w tej materii poza Dniem Wojska Polskiego i Świętem Niepodległości niewiele się dzieje, brakuje więc naturalnych kontekstów.

Jak zatem przybliżyć ten temat? Oto subiektywny przegląd pomysłów na opowieść o polskiej zbrojeniówce.

1. Polityka otwartych drzwi i mocne wejście w gry wojenne

W koncepcji tej chodzi o wyjście „do ludu” z zakładami zbrojeniowymi, ich produktami czy też poszczególnymi formacjami wojska, a także przeniesienie ich do rzeczywistości wirtualnej, w tym także do mediów społecznościowych. Sposobów na to jest wiele. Przykładowo, można zorganizować dni otwarte w zakładach, co w Polsce z dużym powodzeniem robi np. Fabryka Broni „ŁUCZNIK” – Radom. W ramach tego patentu warto też pokusić się o komunikację do dość licznej w Polsce i na świecie społeczności graczy wojennych gier FPS.  Przykładem takiego działania (ponownie warto posłużyć się przykładem FB „ŁUCZNIK” – Radom) może być promocja innowacyjnego karabinka MSBS zaprojektowanego właśnie w fabryce w Radomiu w grze Call of Duty: Ghosts.

W Polsce również zrealizowano podobny projekt, ale po nagłośnieniu sprawy podczas premiery wspomnianej wcześniej gry Call of Duty: Ghosts sprawa przycichła.  Oprócz serii CoD polski akcent pojawił się również w grze „Medal of Honor: Warfighter” – dzięki współpracy producenta oraz Jednostki Wojskowej GROM można było zagrać polskim żołnierzem tej formacji. I to właśnie z tej okazji przygotowano szereg dodatkowych materiałów z myślą o dystrybucji w mediach społecznościowych, np. film:

Wykorzystanie mediów społecznościowych przy promocji armii nadal pozostawia jednak wiele do życzenia, chociaż dzisiaj kanał ten jest jednym z kluczowych. W tym kontekście warto wyróżnić ostatnią akcję Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, w której m.in. na Twitterze pokazywane są zdjęcia ze szkolenia polskich pilotów (#zwiedzajPLzlotnikami). To przykład ciekawego wykorzystania istniejących zasobów wojska w nowych kanałach komunikacji, właśnie na zasadzie „otwartych drzwi”.

2. Zbrojeniówka to nie tylko czołgi i karabiny

Przedstawienie potencjału przemysłu zbrojeniowego (a co za tym idzie dużych nakładów na tę gałąź gospodarki, czyli osławionych „miliardów”) nie musi odbywać się za pomocą arsenału typowo wojskowego. Można pokazać innowacje na przykładzie tzw. technologii podwójnego zastosowania, czyli projektów militarnych o potencjale cywilnym. Przykładowo, w ramach polskiego programu wyposażanie indywidualnego żołnierza „Tytan” opracowano glukometr bezdotykowy (nie wymaga pobierania krwi), jak również rozpoczęto prace nad egzoszkieletem dla osób z dysfunkcjami kończyn dolnych. Oba produkty mają potencjał komercyjny i stanowią dobry przykład na umiejętne wydanie pieniędzy na wojsko – z pożytkiem dla innych branż gospodarki. Oczywiście Polska nie może równać się w zakresie prac R&D np. z amerykańską agencją DARPA, ale posiada kilka mocnych ośrodków badawczo-rozwojowych (np. Wojskową Akademię Techniczną) i projektów (np. prace nad grafenem), które mają ogromny potencjał komunikacyjny.

 3. Employer branding

Równolegle z komunikacją osiągnięć – zarówno obecnych, jak i przyszłych – branża zbrojeniowa może zintensyfikować działania z zakresu employer brandingu. W Polsce nadal pokutuje obraz tego typu zakładów jako niezbyt ciekawego pracodawcy, od którego pracownik wraca z rękami ubrudzonymi w smarze, a więc jak w latach 80. ubiegłego stulecia. Tymczasem dzisiaj coraz częściej mamy tutaj do czynienia z kreatywnymi, stabilnymi i dobrze płatnymi miejscami pracy w nowoczesnych zakładach. Działania z zakresu employer brandingu są oczywiście realizowane przez wiele firm zbrojeniowych, np. poprzez współpracę z uczelniami wyższymi kształcącymi inżynierów, ale nadal istnieje tutaj ogromny potencjał do wykorzystania.

4. Współpraca na styku biznes-nauka-przemysł

Osobnym wątkiem są różnego rodzaju partnerstwa i współpraca z podmiotami zewnętrznymi. Działania komunikacyjne na styku triady biznes-nauka-przemysł mogą przynieść wiele korzyści. Fakt bycia np. partnerem dla dużego koncernu zbrojeniowego może mieć kapitalne znaczenie dla postrzegania ośrodka badawczo-rozwojowego w świecie naukowym, a sam koncern zyskuje wizerunek firmy wspierającej kluczowy dla niej obszar R&D.

Tematów nie brakuje, więc do dzieła

Ten krótki przegląd pokazuje, że zbrojeniówka i związany z nią program modernizacji armii same w sobie są bardzo ciekawymi tematami do komunikacji. Umiejętne wprowadzenie wątków grywalizacji (patrz patent nr 1), technologii wojskowych w służbie cywilnej (patent nr 2) oraz wykorzystanie potencjału drzemiącego w obszarze R&D (nr 4) stanowi w Polsce wyzwanie bardziej od strony organizacyjnej na zasadzie „wcześniej tego tak nie robiliśmy” niż faktycznego znalezienia ciekawego tematu do komunikacji.

Tomasz Dominiak

Więcej na blog.hkstrategies.pl

Privacy Policy

We have updated our Privacy Notice for this website. Please click below to review.

View Privacy Policy