Żyjemy w szybko zmieniającym się świecie – dotyczy to także oczekiwań w stosunku do prezesów firm. Liderzy organizacji powinni adekwatnie reagować na zmiany zachodzące w kulturze, wymaganiach konsumentów oraz kontrahentów „Zmień się lub zgiń. Kiedy tempo zmian zachodzących na zewnątrz firmy jest większe niż tempo zmian wewnątrz, zbliża się koniec.” – słowa Jacka Welcha, słynnego, byłego szefa General Electric, doskonale oddają rzeczywistość biznesową ostatnich lat.

Kryzys dotychczasowych formatów relacji z klientem (standardowa reklama, oficjalne komunikaty) sprawia, że organizacje muszą szukać nowych kanałów dotarcia ze swoim przekazem do grupy docelowej. Komunikacja lidera organizacji w świecie sprzężonym ze sobą 24h na dobę, odgrywa coraz większą rolę. Wpływ obecności prezesa w mediach społecznościowych na wizerunek firmy może być ogromny. Obecna technologia stwarza wielki potencjał dotarcia z przekazem do nowych konsumentów – czy szeroko pojętych interesariuszy – w formie dwukierunkowej.
Niedawno zmarły prezes Nintendo Satoru Iwata był żegnany przez ogromną rzeszę fanów, których zjednał sobie poprzez zabawne filmiki na firmowym serwisie Nintendo Direct oraz serię wywiadów Iwata Asks. Dodatkowym, intersującym faktem w przypadku osiągnięć komunikacyjnych Prezesa Iwaty, jest fakt, że pochodził on z Japonii, kraju charakteryzującego się ścisłą hierarchią oraz protokołem, w którym szacunek do przełożonego jest rzeczą niemalże świętą. Wysoki współczynnik Power Distance dla tego kraju, według teorii duńskiego socjologa Geerta Hofstede, wydawał się wykluczać tak aktywny oraz spontaniczny udział prezesa w mediach społecznościowych. Tak się jednak nie stało. Co więcej, różnica pomiędzy komunikacją prezesa Nintendo, a prezesów konkurencyjnych firm z branży konsol do gier, a więc SONY oraz Microsoft, była na tyle duża, że zyskała formę legendarną. Pomysł na video bloga pojawił się i był realizowany zanim Pan Iwata został prezesem, a mianowicie w okresie, gdy był szeregowym deweloperem oprogramowania, zainteresowanym opiniami innych pracowników z branży.

Pod względem dystansu władzy Polsce, bliżej do Japonii niż Skandynawii. Jednak to nie wyklucza pozytywnej relacji prezesa z otoczeniem. Można nawet powiedzieć – skoro dominującą formą zarządzania oraz wizerunku prezesa jest niedostępna pozycja na firmowym cokole, to osoby decydujące się przerwać taki schemat, uzyskają premię wynikającą z „nowości”, innego indywidualnego podejścia do interesariuszy oraz społeczeństwa. W Polsce takim przypadkiem przełamania „lodów” między opinią publiczną a osobą na bardzo eksponowanym stanowisku był przykład Ambasadora Stanów Zjednoczonych Stephena D. Mulla, który swoimi wpisami w mediach społecznościowych zyskał wiele sympatii Polaków. Jest to jeden z przykładów osoby pełniącej bardzo „poważną” funkcję, która pomimo gorsetu protokołu dyplomatycznego, była w stanie stworzyć interesujący przekaz dla odbiorców mediów społecznościowych, ale także mediów tradycyjnych, które cytowały co bardziej interesujące wpisy.
Podstawowe zasady obecności w mediach społecznościowych, można określić jako – nic na siłę, autentyczność, spontaniczność, pokazanie „ludzkiej twarzy” – jednym słowem skrócenie dystansu między prezesem a odbiorcą. Komunikacja w mediach społecznościowych to doskonała okazja do zbratania się z ludźmi, którzy są jednocześnie konsumentami informacji oraz klientami obecnymi i potencjalnymi firmy. Nie ma znaczenia czy prezes kieruje firmą B2C czy B2B, ponieważ w obu przypadkach odbiorcami komunikatów są ludzie.

Jak niektórzy żartują – tej „kuli śnieżnej” nie da się już zatrzymać. W okresie następnych trzech–pięciu lat będziemy świadkami dalszej zdecydowanej ekspansji mediów społecznościowych do naszego życia, a przez to do życia organizacji. Decydującą rolę w tym procesie odgrywa nie tyle ciągły rozwój technologiczny, umożlwiający nam dostęp do treści w dowolnym miejscu o dowolnej porze, wzrost wydajności urządzeń mobilnych, bardziej wydajne baterie wytrzymujące godziny surfowania po sieci, ale przede wszystkich wkraczanie na rynek pracowników oraz konsumentów pokolenia „Millennials” lub pokolenia Y. Oznacz to dotarcie do klientów, dla których media społecznościowe odgrywają rolę dawnej kawiarni, klubu młodzieżowego, miejsca spotkań, w którym toczy się życie towarzyskie.

Rosnąca rola mediów społecznościowa, możliwość wolnego zrzeszania się ludzi wokół idei dostrzegana jest nie tylko przez polityków takich jak: Barack Obama, David Cameron, ale również biznesmenów aspirujących do roli polityka, takich jak np. Donald Trump. Nawet Papież Franciszek kontynuuje dzieło Papieża Benedykta w komunikowaniu się z wiernymi poprzez Twittera. W przypadku obecności prezesa w mediach trzeba pokreślić dwie rzeczy. Po pierwsze obecnie komunikacja w takim formacie odbywa się na dwa sposoby – konta na portalach społecznościowych zakładane są dla konkretnej funkcji lub dla konkretnej osoby. Dla przykładu: konto osobiste Baracka Obamy na Twitterze (@BarackObama) obserwuje 62,9 miliona osób, a konto „służbowe” President of th United States (@POTUS) – 3,6 milliona (trzeba dodać, że konto działa od maja tego roku). Dla porównania wspomniane konto Papieża Franciszka (@Pontifex) – obserwuje 6,78 miliona osób, a konto polskojęzyczne (@Pontifex_pl) – obserwuje 466 tysięcy osób.

Obecna ilość kanałów dotarcia do odbiorcy poprzez media społecznościowe jest tak szeroka, że można stwierdzić żartobliwie, że „każdy znajdzie coś dla siebie”. Najpopularniejsze oraz najlepsze dla osób czujących się w mediach jak „ryba w wodzie” są: Facebook, Twitter oraz YouTube/video blogi. Dla bardziej stonowanych charakterów przewidziane są posty na blogach firmowych, blogi osobiste czy portal LinkedIn. Serwisy takie jak: Instagram czy Snapchat raczej nie występują obecnie w komunikacji prezesów, jednak trendy w nadchodzących latach pokaże sam rynek. Komunikacja w mediach społecznościowych umożliwia nie tylko dotarcie do ogromnej, ciągle powiększającej się rzeszy odbiorców, ale co ważniejsze, umożliwia sprzężenie zwrotne tzw. feedback. Komunikacja dwukierunkowa, oprócz informacji o wpisach użytkowników, produktach, usługach udostępnia dodatkowo informacje samej organizacji kim są ich klienci. Prekursorem oraz swoistym guru promocji organizacji poprzez aktywność prezesa w mediach (także społecznościowych) jest Sir Richard Branson – 2,21 miliona polubień na Facebooku, 6,39 miliona obserwujących na Twitterze. Jak widać tytuł szlachecki w niczym nie przeszkadza w prowadzeniu komunikacji przez media społecznościowe. Przykładem zbawiennego wpływu, jaki może wywrzeć prezes na swoją organizację poprzez media społecznościowe, jest osoba Zbigniewa Bońka (@BoniekZibi na Twiterze – 297 tysięcy obserwujących). PZPN pod jego nadzorem, m.in. dzięki bezpośredniemu komunikowaniu się z kibicami, jest coraz rzadziej atakowany, dobrze znaną przyśpiewką robiącą furorę za czasów prezesury Grzegorza Laty.

Zdecydowanie najbardziej sprawnym medialnie polskim politykiem ostatniej dekady jest Przewodniczący Donald Tusk. Podobnie jak w przypadku Baracka Obamy jego prywatne konto na Twiterze (@DonaldTusk obserwuje 412 tysięcy) jest popularniejsze niż konto służbowe Przewodniczącego Rady Europejskiej (@eucopresident 286 tysięcy obserwujących) oraz dawne służbowe jako Premier RP (@premiertusk chronione i nieaktywne od czasu złożenia dymisji). Przewodniczący Rady Europejskiej prowadzi także oficjalną stronę na Facebooku z 30 tysiącami polubień.

Większość z wymienionych osób w mniejszej lub większej formie korzysta z pomocy specjalistów. Warunkiem nie są wyłącznie umiejętności medialne, ale również ilość czasu, jaki prezes może przeznaczyć na komunikację poprzez media społecznościowe. Często wykorzystywaną opcją jest system mieszany, gdzie wpisy osobiste łączone są z informacjami typu stricte korporacyjnego. Komunikacja poprzez media społecznościowe to jednak nie tylko zalety, ale także zagrożenia wynikające z przejęzyczeń, dwuznaczności, zbiegu dat oraz aktywności tzw. „hejterów”. Ponieważ reputację trudno zbudować, a łatwo stracić zalecać należy profesjonalną obsługę/przywiązywanie uwagi do nawet mało istotnych detali, szczególnie na początku przygody z mediami społecznościowymi. Pozwoli to zminimalizować ryzyko niepożądanych skutków komunikacji internetowej.

Maciej Sobota

Więcej na blog.hkstrategies.pl

Privacy Policy

We have updated our Privacy Notice for this website. Please click below to review.

View Privacy Policy