Jeśli komuś się wydaje, że w PR-ze pracują sami absolwenci komunikacji społecznej, to jest w błędzie. Wystarczy, że rozejrzę się dokoła siebie i widzę politologa, inżyniera, prawnika, filologa czy magistra zarządzania. Ta wielość dyplomów, doświadczeń i osobowości dobitnie sugeruje, jakie umiejętności są potrzebne PR-owcom: uniwersalne i różnorodne. Tak jak uniwersalne i różnorodne są zadania, z którymi mierzymy się na co dzień i do których nie przygotują nas studia na żadnym kierunku. 

Do refleksji na ten temat skłoniły mnie moje własne doświadczenia związane z przejęciem prawie dwa miesiące temu prowadzenia jednego z naszych klientów. Teraz, po tych kilku najbardziej intensywnych zawodowo tygodniach w moim życiu, kiedy to potrafiłam być w pracy już o 7.30, by o 9.00 mieć poczucie pełnej gotowości na konfrontację z wymaganiami klienta, doszłam do kilku wniosków, wydaje mi się kluczowych dla młodego człowieka na początku swojej drogi zawodowej.

Podstawową umiejętnością potrzebną w naszej pracy jest umiejętność uczenia się. Nie ma tak naprawdę znaczenia, co studiowaliśmy i ile książek wkuliśmy na pamięć. Każdego dnia może się okazać, że trzeba zrobić coś, o czym nie mamy najmniejszego pojęcia. I nie mówimy wówczas, choć jest to kuszące: „to nie należy do moich obowiązków”, tylko mobilizujemy się i znajdujemy rozwiązanie. W tak różnorodnej ekipie pracowników zawsze znajdzie się ktoś, kto je zna.

Uczenie się może tu przyjąć też bardziej merytoryczne formy niż na przykład opanowanie procedur finansowo-administracyjnych (znajomość których ma oczywiście także nieocenioną wartość). Rzadko któremu konsultantowi z działu PR-u korporacyjnego zdarza się pracować tylko przy jednym typie klienta z wyłącznie jednej branży. Może tak się stać, że pracując przy kliencie z branży handlowej, będziemy musieli zająć się także klientem z branży technologicznej czy sektora publicznego, co będzie od nas wymagało dogłębnego zapoznania się z nowym tematem. Bo przecież nie o zrobienie bazy odpowiednich mediów tu chodzi. Chęć zapewnienia usług na najwyższym możliwym poziomie obliguje nas do zrozumienia merytorycznej strony działalności danego klienta, rynku, na jakim operuje, jego konkurencji, potencjalnych zagrożeń i wielu innych zagadnień.

Drugą, wydawałoby się oczywistą, kompetencją jest czytanie ze zrozumieniem i umiejętność porządkowania i selekcji treści ze względu na ich istotność dla problemu. Codzienna praca PR-owca wymaga przetwarzania sporych ilości tekstów i informacji, napływających w różnej formie i z różnych stron. Część trzeba zredagować czy przeanalizować, jedne wykorzystać, a drugie może nie, ale wszystkie bez wyjątku musimy zrozumieć i być w stanie ocenić ich relewantność. Często nasza praca to, mówiąc kolokwialnie, skakanie z jednego wątku na drugi, będące jednocześnie skakaniem z jednego zakresu tematycznego czy kompetencyjnego na drugi. To prowadzi nas bezpośrednio do kolejnej i w moim odczuciu najważniejszej umiejętności w PR-ze, czyli multitaskingu. Ostatnie kilka tygodni dobitnie mi udowodniło, że zdolność jednoczesnego panowania nad wieloma różnorodnymi wątkami jest tak naprawdę sine qua non konsultanta naszej branży. Zadaniowość i problemowe podejście do tematu pozwalają na równoczesne zarządzanie sprawami tak rozmaitymi jak pisanie rekomendacji i analiz sytuacji gospodarczej kraju, robienie klasycznej „obdzwonki” dziennikarzy i raportów medialnych, zamawianie u podwykonawcy mównic na konferencję prasową i pisanie kosztorysów czy przygotowanie oferty komunikacji kryzysowej na przetarg oraz uczestniczenie w szkoleniu u nowego klienta…

Czasem możemy spotkać się z zarzutem, że aby pracować w PR-ze niczego nie trzeba umieć ani wiedzieć. Bo przecież tak naprawdę nie mamy na naszych biurkach obiektywnych i niezaprzeczalnych źródeł wiedzy jak kodeks cywilny czy podręcznik do anatomii i nie istnieje kompletny spis tego, co faktycznie musimy potrafić. I na tym polega cała trudność tego zawodu, skądinąd niejednokrotnie uznawanego za jeden z najbardziej stresujących. To właśnie ta trudna do zdefiniowana wielość potrzebnych umiejętności i możliwych potencjalnych wyzwań, które czekają na nas każdego dnia, sprawia, iż dokoła siebie widzę ludzi o tak różnorodnym wykształceniu i różnorodnych samych w sobie.

Sara Scheller

Więcej na blog.hkstrategies.pl

Privacy Policy

We have updated our Privacy Notice for this website. Please click below to review.

View Privacy Policy